|
Połączenie rzekami i kanałami z Kłajpedą, Berlinem, Antwerpią - takie korzyści może mieć Gdańsk ze zrealizowania projektu o nazwie: "Pętla Żuławska - rozwój turystki wodnej". W poniedziałek prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, podpisał umowę partnerską w sprawie urzeczywistniania tego zamierzenia, mającego szansę uzyskać dotację z Unii Europejskiej. Umowę tę w sumie podpasało 18 podmiotów, w tym samorządy woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, kilkanaście gmin, jeden powiat oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Szacunkowy koszt przedsięwzięć szacowany jest na 83 miliony złotych. Za te pieniądze mają zostać zmodernizowane i przystosowane do potrzeb współczesnego żeglarstwa szlaki wodne na Żuławach. Z Unii Europejskiej dofinansowanie ma wynieść ok. 60 mln. zł.
- Zbudowanych zostanie 11 przystani, 5 portów żeglarskich, jedna przystań pasażerska - podaje przykłady inwestycji Jan Kozłowski, marszałek województw pomorskiego. - Więcej będzie stanowisk cumowania jednostek, pomostów z całą infrastrukturą.
- Dzisiaj niemal każdy jacht to jak pływający domek - mówi Zbigniew Ptak, kierownik Biura Rozwoju Dróg Wodnych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. - Dlatego, musimy zapewnić żeglarzom możliwości nie tylko cumowania, ale też zaopatrzenia, także w paliwo, pozbywanie się śmieci i fekaliów.
Delta Wisły stanie się Mekką żeglarzy, już w 2012 roku.
- Zrealizowanie projektu "Pętla Żuławska" to olbrzymia szansa na dotarcie wodami do największych atrakcji na Żuławach do ich dziedzictwa kulturowego - podkreśla prof. Jan Ożdziński z Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. - Niewykluczone, że pojawią się na naszych rzekach pływające domki kempingowe, albo barki przerobione na obiekty mieszkalne.
Jednym z miejsc, do którego będzie można dotrzeć z Gdańska wodą, stanie się miejscowość... Piekło, znane z walk o polskość w okresie Wolnego Miasta Gdańska.
Podpisanie porozumienia to nie wszystko. Teraz trzeba zgodnie współdziałać w realizacji zamierzeń - zwraca uwagę Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego. Tylko wtedy, wsiadając w Gdańsku na jacht, będzie można bezpiecznie dotrzeć rzekami i kanałami nie tylko na Zalew Wiślany, nie obawiając się, że nie będzie gdzie zatankować paliwa, albo przycumować.
źródło: www.puck.naszemiasto.pl
2008-12-09