|
Pierwsi helscy kwaterodawcy podpisali umowy licencyjne ze Związkiem Artystów Wykonawców STOART. Będą płacić stowarzyszeniu za to, że w pokojach gościnnych, które udostępniają wczasowiczom, znajdują się telewizory lub radioodbiorniki.
Przypomnijmy: STOART, jako jedna z organizacji zarządzania prawami autorskimi, domaga się od osób prowadzących usługi hotelarskie, ale i także od właścicieli pojedynczych kwater turystycznych, opłat za odtwarzanie programów w pokojach wczasowych. Podpiera się przy tym m.in. orzeczeniem europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Właściciele kilkunastu pensjonatów w Helu dostali jeszcze w maju wezwania do zapłaty z informacją o tym, że w razie odmowy stowarzyszenie może wystąpić na drogę sądową.
Helscy samorządowcy zorganizowali w magistracie spotkanie przedstawicieli STOART z miejscowymi kwaterodawcami.
- Na początku było bardzo burzliwie, ludzie nie mogli zrozumieć, dlaczego mają jeszcze dodatkowo płacić, skoro płacą już abonament za radio i telewizję - przyznaje Marek Dykta, sekretarz miasta Helu. - Potem się uspokoiło i nasi goście tłumaczyli, skąd się bierze obowiązek licencyjny i za co płacimy artystom.
Następnego dnia w Urzędzie Miasta dyżurowali przedstawiciele STOART i podpisywali licencje. Zgłosiło się siedemnastu właścicieli kwater prowadzących działalność gospodarczą polegającą na wynajmie pokoi.
- To zaledwie kilka procent tych, którzy oferują wczasowiczom pokoje w naszym mieście - przyznają w helskim ratuszu.
Co będzie dalej?
- Nasi inspektorzy już wkrótce zaczną odwiedzać sezonowe kwatery turystyczne nad morzem i sprawdzać, czy ich właściciele mają z nami podpisane umowy licencyjne - powiedziała nam po spotkaniu Katarzyna Falbierska z Biura Centrum Operacyjnego STOART. - Oczywiście nie tylko w Helu, także w innych miejscowościach. Kwaterodawcy muszą się liczyć z faktem, że jeśli nie płacą tantiem, zapłacą karę, sprawę skierujemy na drogę sądową. Oczywiście w dalszym ciągu nie wykluczamy załatwienia sprawy polubownie.
STOART wysyła pisma do wszystkich urzędów gmin w Polsce z informacją o obowiązkach wynikających z praw autorskich. I liczy, że samorządowcy zorganizują z mieszkańcami takie spotkania jak ich koledzy w Helu.
Przedstawiciele stowarzyszenia przyznają, że wiedzę o tym, kto ma w swoich kwaterach telewizory, czerpią m.in. z internetu. Każdy wynajmujący pokoje chwali się bowiem w swojej ofercie turystycznej wyposażeniem willi czy pensjonatu. A telewizor w każdym pokoju to już przecież od kilku lat praktycznie wczasowa norma.
STOART jest tylko jedną z kilku organizacji tzw. zbiorowego zarządzania prawami autorskimi - inne
to np. ZAiKS czy ZPAV. Wszystkie mogą domagać się podpisania licencji za publiczne odtwarzanie np. piosenek w barach, dyskotekach, hotelach czy kwaterach turystycznych.
17 - tyle licencji zawarli kwaterodawcy w Helu ze Związkiem Artystów Wykonawców STOART, zarządzającym prawami autorskimi. Był to pierwszy taki grupowy sposób załatwienia opłat w Polsce.
270 - tyle, według przybliżonych szacunków helskiego magistratu, jest obiektów wynajmujących pokoje w mieście. Zdecydowana większość osób prowadzących działalność turystyczną zrezygnowała zatem z podpisania licencji.
15,40 zł - tyle za odtwarzanie muzyki z telewizora w pokojach żąda miesięcznie stowarzyszenie STOART (stawka minimalna). Odpowiednio za radio trzeba zapłacić 7 zł. STOART może naliczyć opłaty wstecz, za poprzednie sezony.
źródło: www.puck.naszemiasto.pl
2009-06-09