Wypoczynek nad morzem. Pensjonaty, hotele, kwatery prywatne, pokoje, domki. Jurata, Chałupy, Hel, Karwia. Urlop - noclegi nad morzem.

Urlop nad morzem
Pensjonaty nad morzem
Wyszukiwanie ofert: szybkie | zaawansowane
Obiekt Miejscowość Sortuj wg
Wyszukiwanie ofert: szybkie | zaawansowane
Obiekt Miejscowość
Wyszukiwanie ofert: szybkie | zaawansowane
Obiekt Miejscowość
Wyszukiwanie ofert:
Obiekt Miejscowość
Wyszukiwanie ofert:
Obiekt Miejscowość
POLECAMY
Wiadomości
  • Hotel Meridian***Hotel Meridian***
    84-120 Chałupy
    ul. Kaperska 2
  • Pensjonat Willa KotwicaPensjonat Willa Kotwica
    84-104 Jastrzębia Góra
    ul. Radosna 20
  • Pokój Pokoje gościnne MarzenkaPokój Pokoje gościnne Marzenka
    84-104 Jastrzębia Góra
    ul. Towarzystwa Przyjacioł Dzieci 14
  • Domek WILLE PUCKDomek WILLE PUCK
    84-100 Puck
    ul. Zamkowa 38
  • Pokój Dom Wypoczynkowy OstojaPokój Dom Wypoczynkowy Ostoja
    84-104 Jastrzębia Góra
    ul. Topolowa 31
  • Pensjonat Willa AnnaPensjonat Willa Anna
    84-140 Jastarnia
    ul. Ogrodowa 114
Włodarze gminy Puck chcą poznać opinię mieszkańców na temat wiatraków

Wiatraki nad morzem budziły ogromne emocje nawet wtedy, gdy ich jeszcze formalnie nie było. Jeszcze kilka lat temu, gdy tylko inwestorzy zaczynali przebąkiwać o stawianiu skupisk siłowni wiatrowych na terenach puckiego powiatu, natychmiast odpowiadał im społeczny odzew. Protestowali mieszkańcy, właściciele gruntów, na których ewentualnie mogłyby stanąć wiatraki, samorządowcy, ekolodzy...

- Siłownie wiatrowe, to wątpliwej jakości element dla naszego krajobrazu - kręcił głową zniesmaczony Jarosław Jaszewski, dyrektor Nadmorskiego Parku Krajobrazowego.
Niemal w każdym przypadku wytaczano dziesiątki argumentów, dla których ekologiczne "elektrownie" nie powinny stanąć właśnie w tym miejscu. Do walki z wiatrakami zaprzęgano również sławne osobistości: aktorów, polityków czy dziennikarzy. Jak to m.in. zrobili mieszkańcy nadmorskich Dębek, którzy oprotestowali projekt budowy farmy mającej stanąć w morzu, nieopodal ich turystycznej wioski.

Skuteczni w swoich bojach o zakaz wiatrakowych inwestycji byli również mieszkańcy pozostałych miejscowości gminy Krokowa, którym z powodzeniem udało się zablokować wszystkie tego typu inwestycje. Mniejszą sprawnością na tym polu wykazali się mieszkańcy gminy Puck, na terenie której siłownie zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu.
- W planie wcześniej wyznaczyliśmy konkretne miejsca, gdzie inwestorzy mogą lokalizować siłownie wiatrowe, przed rozpoczęciem inwestycji muszą jednak spełnić oni określone prawem warunki - tłumaczył wójt Tadeusz Puszkarczuk i tym samym ucinał ewentualne protesty swoich mieszkańców.

Wiatraki szybko okazały się żyłą złota dla rolników i właścicieli gruntów w pobliżu Łebcza, Gnieżdżewa czy Starzyńskiego Dworu. Ci zaczęli zarabiać na wydzierżawianiu ziemi, na której stawiano ogromne budowle i dróg, którymi do wiatraków będą mogły dojeżdżać ekipy serwisowe. Siłownie w gminie Puck wpisały się też w trwale w codzienne życie mieszkańców. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Gnieżdżewie wiatraki umieściły nawet w swoim emblemacie.

- Owszem, były protesty i wątpliwości niektórych naszych mieszkańców - przyznaje sołtys Maria Szefka. - Ludzie wówczas narzekali, że jak stanęły wiatraki, to telewizory i radia zaczęły im gorzej odbierać część programów. Ale teraz zżyliśmy się z wiatrakami i nikt nie ma większych pretensji o to, że w ogóle tu stoją.
Wiatraki stały się też atrakcją turystyczną. Gdy tylko zaczyna się sezon urlopowy, na poboczu wojewódzkiej drogi nad morze, tuż za Brudzewem, zatrzymują się dziesiątki aut i motorów, a pasażerowie chwytają aparaty i fotografują las wiatraków. Podobne obrazki można zobaczyć też niemal codziennie między Gnieżdżewem a Łebczem.
Popularność siłowni wiatrowych wykorzystują także niektórzy kwaterodawcy i w swoich internetowych ogłoszeniach prezentują zdjęcia charakterystycznych budowli lub wręcz podają odległość, która dzieli ich kwaterę od najbliższych wiatraków.

Czy jednak nadmorskie siłownie zlokalizowane w tak widocznych punktach to był dobry pomysł? Opinię w tej sprawie chcą poznać włodarze gminy Puck, którzy zlecili badania opinii publicznej. Ankieterzy zadadzą kilkanaście pytań, wśród których mieszkańcy będą musieli ocenić czy lokalizowanie wiatraków w gminie to był dobry pomysł i czy tego rodzaju inwestycje w jakikolwiek sposób były korzystne dla ochrony środowiska oraz miały wpływ na gminny budżet.
- Ciekawi jesteśmy jak po pięciu latach, bo wtedy ostatnio pytaliśmy mieszkańców, oceniają oni wpływ wiatraków na życie gminy - mówi wójt.

Wyniki zostaną podane do publicznej wiadomości. Samorządowcy poznają je na listopadowej sesji.

2009-08-28